

Aleksander Fredro
- Ja z nim w zgodzie? Mocium panie,
Wprzódy słońce w miejscu stanie,
Wprzódy w morzu wyschnie woda,
Nim tu u nas będzie zgoda.”
(A. Fredro, Zemsta, Akt II)
Nie włożyłby tych słów w usta Cześnika Aleksander Fredro, gdyby nie dane mu było poznać historii Zamku Kamienieckiego w Czarnorzekach. Miejsce to fatycznie było areną zaciętych sporów między dwoma rodzinami Skotnickich i Firlejów. Zanim jednak do tego dojdziemy, kilka słów o historii: początki zamku sięgają czasów panowania Kazimierza Wielkiego – budowla miała wonczas pełnić funkcję ochronną traktu handlowego między Polską a Węgrami. Zamek pozostawał w rękach królewskich i w 1402 r. Władysław Jagiełło, w nagrodę za męstwo w wojnie z Krzyżakami nadał go Klemensowi z Moskrzewa, nestorowi rodu Kamienieckich. Zamek mieścił się wtedy w najwyższej części wzgórza (dzisiejszy zamek górny), część dolna powstała w XV w., a pełny kształt renesansowego zamku uzyskała w połowie wieku XVI, będąc w rękach kasztelana Seweryna Bonera, głównego bankiera króla Zygmunta I.

I tu zbliżamy się już do historii zamkowych waśni: właściciele zamku górnego – Kamienieccy sprzedali go w 1601 r. Skotnickim, Bonerowie, swoją część niższą odstąpili Firlejom. Okazało się, że zamek jest za ciasny dla dwóch rodzin, które nieustannie walczyły ze sobą o studnie, mur, kaplicę. W pewnym momencie, w akcie zemsty właśnie Skotniccy przebudowali swój dach w taki sposób, że odprowadzał Firlejom na ich dziedziniec wody deszczowe. Kres waśniom położył dopiero ślub wojewodzina Mikołaja Firleja z kasztelanką Zofią Skotnicką.
Skąd Aleksander Fredro znał tę historię tak dokładnie? Po poślubieniu Zofii Skarbkowej z Jabłonowskich komediopisarz stał się jednym ze spadkobierców zamku.
Kolorowe i burzliwe życie w Kamienickich murach ustało pod koniec XVII w., kiedy po najeździe księcia Jerzego II Rakoczego zamek zaczął popadać w ruinę. W połowie XVIII w. wynieśli się z niego ostatni lokatorzy.

Kadr z filmu
Dziś czekają na nas odrestaurowywane mury, zapraszające do przechadzki z historią w tle. Lepiej zachowana jest część wschodnia, gdzie wchodzi się na teren zamku. W środku napotkamy pozostałości budynków mieszkalnych i kaplicy oraz niewielkie muzeum. Na własne oczy możemy zobaczyć militaria z dawnego arsenału zamkowego, pamiątki po kolejnych właścicielach czy XIV-wieczny herb z drzwi zamkowych.
W górnej części zamku zobaczymy też pomnik Tadeusza Kościuszki, ufundowany przez społeczność Odrzykonia w setną rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej.